Wpisy otagowane ‘Poznań’

Czekanie z Alvarrem za pks- em do domu

Poniedziałek, luty 15th, 2010

Zajęcia z kulturoznawstwa minęły w przyjemnej atmosferze. Przynajmniej dla mnie. Próbowałem zrozumieć to co chciała nam wpoić  pani profesor kreśląc oczywiście notatkę. Każdy inny zajęty był praktycznie przeżywaniem egzaminu z historii. Nikt w sumie nie zajmował się kulturą ludzi antycznych. Dziwni ci ludzie. Niedługo będą narzekać, że nie mają z czego się przygotować do zaliczenia z kultury ludzi epoki brązu. Co za ludzie. Pojąłem co nieco i odszedłem z sali. Po drodze trafiłem na pana Alvarra, który nim mnie tylko zobaczył podbiegł czym prędzej. Zaczął mi przytaczać historie związane z wczorajszym pobytem w Rozbracie. Zorganizowany był pokaz jakieś muzyki elektronicznej, przy której rzekomo odpłynął.  Wczorajszej nocy było przyjemnie, kulturalnie i  pamiętliwie. Wracał prosto z egzaminów podobnie jak ja. Opowiedziałem mu przebieg wczorajszego równie kulturalnego spotkania u Marcina w domu. Właściwie to mieszkania jego babci, której nie było w domu.  Autobus odjeżdżał wieczorem, więc poleźliśmy na PKP. Te miejsce niezbyt dobrze mi się kojarzy. (więcej…)

Pierwsze zaliczenia

Poniedziałek, luty 15th, 2010

Wkrótce opuściłem mieszkanie celem udania się na Kościuszki i złapania autobusu do Poznania. Będąc już w autobusie nie marnowałem  czasu na podziwianie krajobrazu za szybami. Ślęczyłem nad notatkami mając nadzieje, że coś więcej wiedzy przyswoję. Ponownie sięgnąłem za  historię Bliskiego Wschodu. Musiałem powtórzyć sobie władców Mezopotamskich. Mylili mi się strasznie. Z datami miałem dużo mniejszy problem. Ogólnie jak na złość nim zdążyłem cokolwiek powtórzyć byłem już w Poznaniu. Wysiadłem kierując się na uczelnie. Nikogo znajomego na ulicy nie spotkałem. Ciekawe jak tam Mateusz. Ten ma z kolei w miarę dobrze. Pozostały mu się jedynie dwa egzaminy. Większość zdał. W budynku uniwersyteckim spotkałem grupkę wałkujących i zestresowanych na dobre znajomych. Niestety nieoczekiwanie udzielił mi się ich nastrój. Sam z minuty na minuty czułem się bardziej podenerwowany. Ostatni raz czułem się podobnie przed egzaminem ustnym na maturze z polskiego. Podobnie jak za tamtym razem przyszedłem na egzamin całkiem spokojny, by krótko przed jego początkiem zacząć panikować. To wszystko przez tych co mają w swej naturze siać bezpodstawnie panikę.  W nerwach człowiek jest w stanie zapomnieć połowę materiału, którego  wcześniej opanował. Usiłowałem się uspokoić próbując myśleć o czymś przyjemnym. Do pierwszego egzaminu zostało już tylko parę minut. W końcu stało się. Przywołano wszystkich do sali. Otrzymaliśmy arkusze z zadaniami i przystąpiliśmy do pracy. Pomimo lęku przed zatraceniem większości wiadomości poszło mi w miarę dobrze. Nie było z tym większego problemu. Napisałem coś na temat państwa Mitanni i dynastii egipskich. W trakcie rozpisywania się musiałem podzielić okresy historii Starożytnego Egiptu. Dynastie podzieliłem na tynickie, tebańskie, hetyckie – zapomniałem nazw dwóch pomiędzy tebańskimi a hetyckimi. Mam nadzieje, że się tego nie doczepią. (więcej…)

Przed wyjazdem do Poznania

Poniedziałek, luty 15th, 2010

Do końca tygodnia przyswajałem w miarę swoich możliwości wiedzę . Coś niecoś oczywiście pojąłem, choć  trochę  nerwów na tym zeżarłem. Zakupiony przeze mnie Bilobil to faktycznie pic na wodę fotomontaż.  Szkoda pieniędzy . Ekipa zdążyła się mniej więcej zorganizować odnośnie spotkania u Dodga. Praktycznie wszyscy prócz Alvarra pojawią się na niej. Wyjątek spędzi praktycznie całą sobotę w Poznaniu. Pewnie   ma zamiar  spotkać się ze specyficznymi ludźmi z półwiejskiej. Cóż. Jego sprawa. W piątek nastąpiły ostatnie przeszlifowanie materiału, przypomnienie sobie wiedzy zdobywanej w ciągu całego tygodnia. Obawiałem się tego jak sobie poradzę na tych egzaminach . Nie ma co się dziwić. To pierwsza zaliczana przeze mnie sesja. Następnym razem będzie lżej. Będąc jeszcze w sobotnie południe w domu próbowałem się zrelaksować słuchając Rotting Christ . (więcej…)